W czerwcu 2025 roku do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy (druk nr 1603), dotyczący zmian w ustawie o systemie oświaty oraz ustawie – Prawo oświatowe. Projekt, opracowany przez środowiska o bardzo konserwatywnym profilu ideowym, zakłada wprowadzenie obowiązkowych zajęć z religii lub etyki w każdej szkole publicznej – od przedszkola po szkoły ponadpodstawowe.

Zgodnie z jego zapisami, każdy uczeń byłby zobowiązany do uczestniczenia w jednym z tych przedmiotów, a ocena z religii lub etyki wliczałaby się do średniej ocen i wpływała na promocję.

Mimo licznych głosów krytyki ze strony środowisk edukacyjnych, nauczycielskich i organizacji obywatelskich, projekt przeszedł przez Sejm większością głosów i został skierowany do dalszych prac legislacyjnych w Senacie.

Projekt przewiduje, że:

W uzasadnieniu projektu czytamy, że jego celem jest „umocnienie wychowania moralnego młodzieży” i „ochrona wartości społecznie akceptowanych”.

Trudno mówić o wychowaniu w duchu wolności i pluralizmu, gdy system edukacji ma zostać podporządkowany jednej religii. Projekt ten nie wprowadza nauki o religiach, lecz w praktyce utrwala dominację religii katolickiej w szkołach publicznych – kosztem rzetelnej wiedzy, otwartości i równości.

Edukacja nie może być narzędziem ideologicznej formacji. Jej zadaniem jest rozwijać świadomość, empatię i umiejętność krytycznego myślenia – a nie narzucać jeden światopogląd.

Religia w szkole nie powinna być dogmatem, ale przestrzenią dialogu o różnych kulturach, wierzeniach i tradycjach. Jeśli już ma istnieć – niech będzie to nauka o religiach świata, o ich historii, wpływie na społeczeństwa, sztukę, etykę i tożsamość. Nie o jednej wierze i jednym autorytecie.

Artykuł 25 Konstytucji RP nakłada na władze publiczne obowiązek zachowania bezstronności w sprawach religijnych, światopoglądowych i filozoficznych. Projekt 1603 tę zasadę narusza. W praktyce oddaje wpływ na treści nauczania i organizację zajęć Kościołowi Katolickiemu, który zyskuje realną władzę nad częścią systemu edukacji publicznej.

W efekcie szkoła przestaje być przestrzenią wspólną. Dzieci z rodzin niewierzących, z innych wyznań czy po prostu poszukujących, zostają postawione w sytuacji przymusu uczestnictwa w systemie, który nie reprezentuje ich przekonań.

To nie jest reforma edukacyjna – to ideologiczna ingerencja w szkołę publiczną.

Organizacja Edu 2.0 stanowczo sprzeciwia się obywatelskiemu projektowi ustawy

Uważamy, że: