Zespół Organizacji Edu 2.0 – studenci psychologii, pedagogiki oraz nauczyciele – po dokładnej analizie projektu reformy „Kompas Jutra” pragnie przedstawić swoje uwagi. Nasza ocena wskazuje, że projekt, choć ambitny i pełen nowatorskich założeń, pozostaje w dużej mierze idealistyczny, a wiele zapisów jest trudnych lub wręcz niemożliwych do praktycznej realizacji w polskich szkołach podstawowych i przedszkolach od września.
Projekt stawia sobie szlachetne cele: rozwój kompetencji cyfrowych, językowych, matematycznych i przyrodniczych, naukę odpowiedzialności i krytycznego myślenia, wprowadzenie dzieci w świat wartości oraz przygotowanie ich do funkcjonowania w społeczeństwie XXI wieku. Z perspektywy psychologiczno-pedagogicznej należy jednak zadać pytanie, w jaki sposób dzieci najmłodsze mają zdobywać te kompetencje w praktyce. Dokument opisuje, co dzieci mają osiągnąć, ale nie podaje żadnych konkretnych metod, sposobów nauki ani mechanizmów wsparcia dla nauczycieli i rodziców.
Projekt przewiduje, że dzieci w przedszkolach będą rozwijały kompetencje cyfrowe, językowe i społeczne, będą świadomie korzystały z mediów, rozpoznawały zagrożenia w sieci, a także analizowały wpływ mediów na życie codzienne. Z perspektywy psychologiczno-pedagogicznej jest to abstrakcyjne i nierealistyczne, zwłaszcza że w tym samym dokumencie przewidziano prowadzenie zajęć bez używania komputerów i urządzeń cyfrowych, co w praktyce uniemożliwia realizację deklarowanych celów. Ten paradoks pokazuje brak przygotowania reformy do realiów edukacyjnych w przedszkolach. Jednocześnie dzieci w przedszkolu nie posiadają jeszcze rozwiniętej świadomości społecznej ani zdolności do krytycznej analizy treści cyfrowych. W projekcie nie zostało wskazane, jak nauczyciel miałby systematycznie wspierać dzieci w zdobywaniu tych umiejętności.
Podobne problemy dotyczą kompetencji językowych i matematycznych. Projekt deklaruje wdrożenie zasady mastery learning, czyli indywidualizacji nauczania i przechodzenia do kolejnych etapów dopiero po pełnym opanowaniu podstawowych umiejętności. Chociaż koncepcja jest wartościowa, w praktyce wymaga dokładnego monitorowania postępów każdego ucznia, dostosowania tempa nauki i zadań, a także intensywnego wsparcia nauczycieli. Projekt nie określa, w jaki sposób te mechanizmy miałyby funkcjonować w polskich szkołach, w których klasy są liczne, nauczyciele przeciążeni, a czas lekcji ograniczony.
Nieadekwatne do wieku dzieci są również wymagania językowe, np. stosowanie metafor, epitetów, idiomów, eksperymentowanie ze słowem czy samodzielne redagowanie tekstów pod kątem kompozycji i poprawności językowej. W praktyce najmłodsze dzieci dopiero uczą się kategoryzowania, rozumienia przyczynowo-skutkowego i podstaw języka, a projekt nie przewiduje żadnej formy wsparcia, która pozwoliłaby im osiągnąć te umiejętności w sposób stopniowy i realistyczny.
Podobnie nieprzystosowane do wieku są wymagania przyrodnicze i techniczne. Projekt oczekuje, że dzieci w przedszkolu będą rozpoznawały zwierzęta i rośliny z różnych ekosystemów, eksperymentowały z narzędziami i materiałami, a w klasach 1–3 stosowały rozwiązania algorytmiczne. W praktyce najmłodsi uczniowie mogą jedynie prowadzić proste doświadczenia przyczynowo-skutkowe i eksperymenty w formie zabawy. Formalne stosowanie algorytmów czy złożonych procedur jest poza ich możliwościami poznawczymi.
Projekt wielokrotnie odwołuje się do współpracy z rodzicami, zarówno w edukacji cyfrowej, jak i w wychowaniu w wartościach. Jednak dokument nie określa mechanizmów egzekwowania udziału rodziców ani sposobów monitorowania ich zaangażowania, co sprawia, że wiele założeń pozostaje deklaratywnych i zależnych od dobrej woli rodzin.
Podsumowując, projekt „Kompas Jutra” jest ambitny i pełen szlachetnych celów, ale w obecnej formie pozostaje przede wszystkim projektem idealistycznym. Brak jest konkretnych mechanizmów wdrożenia, realistycznego dopasowania wymagań do możliwości dzieci, przygotowania nauczycieli i współpracy z rodzicami. Wymagania wobec dzieci w wielu obszarach – cyfrowym, językowym, matematycznym i przyrodniczym – są nierealistyczne, a sposób nauki i monitorowania postępów nie został opisany. Oczekiwanie rozwiniętych kompetencji w sytuacji dużych klas, ograniczonego czasu lekcji i braku wsparcia praktycznego uczyni realizację programu niezwykle trudną.
W naszym odczuciu wprowadzenie całej reformy od września bieżącego roku szkolnego będzie kolejną nieprzygotowaną reformą, która w praktyce może prowadzić do chaosu w klasach, nadmiernego obciążenia nauczycieli oraz frustracji uczniów. Bez doprecyzowania konkretnych metod nauczania, realistycznego dostosowania oczekiwań, przygotowania nauczycieli, systemu monitorowania postępów i mechanizmów współpracy z rodzicami projekt pozostaje ambitnym, ale nierealistycznym zbiorem deklaracji, trudnym do skutecznej realizacji w polskich szkołach i przedszkolach.
Jako Organizacja Edu 2.0 wzięliśmy udział w konsultacjach społecznych dotyczących projektu. Apelujemy o uwzględnienie naszego głosu oraz wprowadzenie koniecznych doprecyzowań, które pozwolą realnie zadbać o dobro dzieci, nauczycieli i całego systemu edukacji.