Na kryzysy zdrowia psychicznego młodych ludzi mają wpływ nie tylko trudne doświadczenia w rodzinie i w szkole, ale również drastyczne treści oglądane przez nich w sieci. Coraz więcej zarzutów o powodowanie negatywnego wpływu na funkcjonowanie dzieci i młodzieży jest kierowanych w stronę mediów społecznościowych, przede wszystkim w stronę TikToka.

Eksperci biją na alarm

Trudności w obszarze zdrowia psychicznego są realnym problemem, który dotyka znaczącej części społeczeństwa. W Polsce z depresją zmaga się około półtora miliona osób, a na całym świecie to ponad trzysta milionów. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) prognozuje, że do 2030 roku stanie się ona najpowszechniejszą chorobą cywilizacyjną. Kryzys zdrowia psychicznego destabilizuje całe życie jednostki: relacje z rodziną i przyjaciółmi, hobby, życie zawodowe. Powoduje, że dbanie o podstawową higienę osobistą staje się ogromnym wyzwaniem i wpływa również na zdrowie fizyczne. Nieleczona, może prowadzić do samookaleczeń, myśli oraz prób samobójczych. W Polsce codziennie odbiera sobie życie średnio trzynaście osób – to ponad dwukrotnie więcej, niż liczba ofiar wypadków drogowych w tym samym czasie. Dlatego zdrowie psychiczne jest kwestią, którą jako całe społeczeństwo musimy pilnie się zająć.

Kryzys, którego nie wolno bagatelizować

Chociaż dorosłym zdarza się bagatelizować cierpienie dzieci i młodzieży (kto z nas nie słyszał w dzieciństwie „Zobaczysz, co to prawdziwe problemy, jak dorośniesz”?), to one również mogą doświadczać ogromnych kryzysów. Na wystąpienie depresji u najmłodszych mają wpływ zarówno predyspozycje genetyczne, jak i czynniki środowiskowe: doświadczenie przemocy ze strony bliskich dorosłych, presja szkolna, śmierć członka rodziny lub przyjaciela, odrzucenie w grupie rówieśniczej. Jak wynika z danych podanych przez Komendę Główną Policji, w zeszłym roku odnotowano 1925 prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży, z których 161 zakończyło się zgonem – przy czym trzeba pamiętać, że niektóre próby nie zostały zgłoszone, więc statystyki są z pewnością zaniżone. Niektórym z tych osób nie udało się pomóc na czas, chociaż zgłaszały swoje trudności, ze względu na liczne problemy systemowe: wciąż obecną tabulizację trudności w obszarze zdrowia psychicznego, bardzo długi czas oczekiwania na wizytę u psychologa i lekarza psychiatry w ramach publicznej służby zdrowia, brak możliwości odbycia konsultacji psychologicznej dla osób przed osiemnastym rokiem życia bez zgody opiekuna prawnego.

TikTok w ogniu krytyki

TikTok znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak niedawno trójka nastolatków z województwa pomorskiego odebrała sobie życie. Wyszło na jaw, że przed tym zdarzeniem publikowali oni treści rezygnacyjne na swoich kontach w aplikacji TikTok, z której regularnie korzystali. Jednocześnie aplikacja KidsAlert zaalarmowała, że wśród najmłodszych użytkowników pojawia się coraz więcej publikacji określanych przez nich jako „moja data” – prezentujących ich pożegnania lub wskazanie daty śmierci. Polska Agencja Prasowa poinformowała o tym fakcie 10 grudnia 2025 roku. Algorytmy mogą podsuwać te treści przede wszystkim nastolatkom, którzy są w trudniejszym momencie psychicznym, co ujawniają poprzez wyszukiwanie odpowiednich haseł czy wyszukiwanie treści związanych z radzeniem sobie z depresją. Biuro prasowe TikToka stanowczo odrzuciło wszystkie zarzuty, twierdząc, że aplikacja nie zezwala na publikowanie treści przedstawiające lub zapowiadające samobójstwa oraz samookaleczenia, i że w przypadku pojawienia się ich są one natychmiast usuwane. Tymczasem zdaniem medioznawczyni dr Ilony Dąbrowskiej, polskie prawo nie zapewnia wystarczającej ochrony niepełnoletnich użytkowników w sieci.

Przemoc, hejt i wykluczenie w sieci

Media społecznościowe nie są tylko narzędziem rozrywki, ale również mogą okazać się bardzo niebezpiecznym miejsce. Pokazywanie czy promowanie zachowań autoagresywnych to nie jedyne zagrożenie, na jakie można być w nich narażonym. Bywają one wykorzystywane do szerzenia niesprawdzonych informacji, które mogą się przyczynić do aktów agresji względem różnych grup, przede wszystkim grup mniejszościowych. Coraz częściej stają się narzędziem do stosowania przemocy rówieśniczej – niektóre osoby z klasy celowo nie zostają dodane do grup w mediach społecznościowych, a ich koledzy i koleżanki zamieszczają pod ich zdjęciami oraz filmami prześmiewcze, wulgarne komentarze. Hejt może spowodować spadek poczucia własnej wartości, paniczny lęk przed chodzeniem do szkoły, a nawet  być pchnąć do decyzji o samobójstwie. Tymczasem agresja w mediach społecznościowych bywa przez rodziców i nauczycieli bagatelizowana. Niekiedy w ogóle o niej nie wiedzą, jeśli sami z nich nie korzystają.

Z powodu mniejszego doświadczenia życiowego i mniejszej znajomości prawa dzieci i młodzież są również szczególnie narażone na internetowe oszustwa, takie jak wyłudzenie danych bądź kradzież tożsamości internetowej. To może powodować realne konsekwencje, również finansowe – zdarza się, że dzieci, poproszone o to przez nieznajomą osobę, podają numer karty kredytowej rodziców lub inne niezwykle wrażliwe dane.

Dlatego tak warte jest, żeby już od najmłodszych lat rozmawiać z dzieckiem o zagrożeniach, na jakie może napotkać w świecie wirtualnym. Ważne jest też, żeby miało ono poczucie, że zawsze w przypadku trudnych doświadczeń w internecie, może ono przyjść do najbliższych osób i im o tym opowiedzieć, i że dostanie wsparcie. Niezbędne będą też regulacje prawne, które umożliwią skuteczne zapobieganie kontaktu dzieci i młodzieży z treściami, które mogą negatywnie odbić się na ich zdrowiu psychicznym.

/Alicja Bazan